strona główna mapa strony kontakt
Naturalne Planowanie Rodziny /NPR/
Liga Małżeństwo Małżeństwu
www.lmm.pl
Towarzystwo Planowania Rodziny, lek. med. Dariusz Kłeczek
www.npr.prolife.pl
Naturalne Planowanie Rodziny, lek. med. M. Wrochna
www.embrion.pl/npr
www.embrion.pl
Instytut Naturalnego Planowania Rodziny wg metody prof. J. Rozera
www.iner.pl
Program komputerowy automatycznie interpretuje kobiece objawy płodności
www.ctlife.ctsoft.com.pl
www.fertilityfriend.com


Co to jest Naturalne Planowanie Rodziny
     

Naturalne Planowanie Rodziny (NPR) jest to styl życia małżonków, który umożliwia im zaplanowanie lub odłożenie poczęcia dziecka w sposób wolny i świadomy. Opiera się na obserwacji cyklu i respektowaniu biologicznego rytmu płodności i niepłodności we wzajemnych relacjach pary małżeńskiej. Definicja ta obejmuje trzy elementy: element natury - jest nim biologiczny rytm płodności i niepłodności wpisany w kobiecy cykl, a funkcjonujący dla obojga małżonków w ich wspólnocie życia; element nauki - jest nim obserwacja i ustalanie początku i końca cyklicznego okresu płodności; element kultury sprzyjający akceptacji naturalnego rytmu płodności leżącej u podstaw ekologicznego stylu życia.


NPR jest naturalna, zdrowa i ekologiczna.

NPR bywa nazywana "odpowiedzialnym rodzicielstwem", gdyż uczy odpowiedzialności za partnera i dziecko.

NPR uczy miłości do jeszcze "nie zaproszonego" dziecka, które jest ukochane jeszcze przed poczęciem.

NPR wymaga systematyczności i pracy nad sobą, uczy panowania nad swoim ciałem. NPR ułatwia przeżywanie seksu jako pełnego kontaktu osobowego.

NPR sprzyja dialogowi małżeńskiemu: m.in. wymaga od męża, by wiedział, w którym momencie cyklu jest żona.

NPR kształtuje postawę za życiem


Jaki wpływ ma NPR na małżeństwo?
     NPR wymaga odpowiedzialnego odnoszenia się do drugiej osoby, co sprzyja rozwojowi miłości małżeńskiej i rozwiązywaniu problemów wychowawczych. Okresy wyłączania zbliżeń wpływają odświeżająco i przeciwdziałają znużeniu, jednocześnie sprzyjają wzajemnemu poznaniu się oraz pogłębieniu kontaktu w sferze intelektualnej, uczuciowej i duchowej małżonków.

Adresy organizacji NPR:
Instytut Matki i Dziecka, Klinika Położnictwa i Ginekologii,
Krajowy Zespól Promocji Naturalnego Planowania Rodziny
ul. Kasprzaka 17A, 01-211 Warszawa


Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny
ul. Krakowskie Przedmieście 26/28, 00-325 Warszawa
 
Nasza droga ku wolności... Świadectwo

     Jesteśmy młodym małżeństwem. Należeliśmy do tych katolików, którym trudno było pojąć naukę Kościoła o grzechu antykoncepcji. Dysponujemy sporą bazą własnych obserwacji, dzięki którym zmieniliśmy zdanie na temat tych środków. Oto droga jaką przebyliśmy ku wolności w naszym małżeństwie.

Zwrot o 180°
     Stosowanie środków antykoncepcyjnych przynosiło różne skutki uboczne. Mój "ulubiony" przykład: pigułka - więc "zawsze można", plus środki przeciwgrzybiczne i żel nawilżający. Od męża wymagało to o wiele większego samozaparcia niż kilkudniowe przerwy związane z naturalnymi metodami rozpoznawania płodności. Wielokrotnie stwierdzaliśmy: środki antykoncepcyjne nie przynoszą komfortu współżycia, tak jak się to przedstawia promując antykoncepcję. Jest to szczególnie widoczne w postawie ginekologów. Widzą oni tylko dwa wyjścia: nic (kiedy planuje się dziecko) albo pigułkę (aby zapobiegać). Ponieważ mamy z mężem naturę przekorną i nie wyobrażaliśmy sobie, żeby ktokolwiek miał narzucać nam styl małżeństwa, zwłaszcza w tak delikatnych kwestiach, więc postanowiliśmy wypróbować metody NPR. We wszelkich opracowaniach kwestie naturalnego planowania rodziny zbywane są kilkoma zdaniami. Główny argument to zawsze: "wymagają okresowej abstynencji". Jak to brzmi? Prawie jak więzienie! A przecież rzadko kiedy małżeństwo współżyje na okrągło przez miesiąc, przerwy są zawsze. Przy stosowaniu antykoncepcji liczba stosunków też nie jest nieograniczona! Przekonaliśmy się, że antykoncepcja odbiera małżonkom spontaniczność (choć mówi się, że jest odwrotnie), radość z pełnego zjednoczenia, beztroskę i czułość, nie mówiąc już o eksploatowaniu zdrowia kobiety. Nawet jeśli nie ma mowy o przedmiotowym traktowaniu, to po pewnym czasie antykoncepcja staje się celem samym w sobie, w którego tle majaczy gdzieś miłość fizyczna małżonków.

Początek
     Musieliśmy wytrwać w baaardzo długim okresie wstrzemięźliwości, ale jasno sprecyzowany cel pomaga przetrwać. Moje cykle, mimo że to już piąty miesiąc po odstawieniu pigułki, która oczywiście, jak "wszystkie współczesne środki hormonalne, jest całkowicie obojętna dla organizmu, nieszkodliwa, nie wpływająca na płodność" itd. nie są bynajmniej regularne i nie chodzi mi tylko o regularność w sensie długości cyklu. Mój organizm nie jest jeszcze w pełni sprawny i nie zaryzykujemy poczęcia dziecka, zanim wszystko nie wróci do normy. Poza tym atmosfera oczekiwania na poczęcie doskonale wpływa na małżeństwo, nawet jeśli chcemy je jeszcze odłożyć. Nie zamierzamy traktować NPR jako kolejnego środka antykoncepcji, bo to nieporozumienie. Mnie osobiście zachwyca w tych metodach ich pełna zgodność z naturalnym rytmem i fakt, że to samo stosujemy, kiedy chcemy odłożyć poczęcie i kiedy chcemy z dużą dokładnością je zaplanować. Od tej pory nie będziemy potrzebować niczego poza znajomością cyklu.

Pierwsze koty za płoty
     Same obserwacje nie są wcale kłopotliwe, nie sprawia nam też kłopotu konieczność codziennego ich wykonywania. Traktujemy to jako element systemu, na który się zdecydowaliśmy i nie roztrząsamy w kółko tego, że musimy coś mierzyć albo sprawdzać. Każdy ze środków antykoncepcyjnych, które stosowaliśmy, wymagał wcale nie mniej zachodu. Teraz mogę też w pełni docenić to, że jestem sobą. Nie jestem "hormonalnie modyfikowana". Wszystkie dolegliwości, które miałam wcześniej, przeszły jak ręką odjął!

Właśnie mija kolejny miesiąc...
     Nasze doświadczenia zdążyły ostatecznie obalić wszelkie stereotypy i uprzedzenia, z jakimi można się spotkać w odniesieniu do metod NPR. Po pierwsze, nie zawiodły. Po drugie, opanowanie reguł i stosowanie ich w praktyce nie stanowiło dla nas żadnego problemu. Trochę lekcji, uważna lektura książek i konsekwencja - to wszystko, co musieliśmy zrobić. Po trzecie, nie zauważamy, aby stosowanie metody przez dłuższy czas było kłopotliwe. NPR pozwala nam wziąć pełną odpowiedzialność za to, co robimy. Zupełnie odrębna sprawa to moje samopoczucie od czasu wdrożenia metody. Czuję się świetnie, bo przestałam traktować mój organizm jak wroga, którego muszę obezwładniać podstępnymi metodami, który i tak ciągle na mnie czyha, ale jak przyjaciela, który pracuje dla mnie. Ta zmiana nastawienia nie jest taka oczywista, wcześniej nie miałam pojęcia, jak w rzeczywistości traktuję samą siebie. Teraz mam na bieżąco informacje, co się we mnie dzieje i mogę to wykorzystywać, żeby zajść w ciążę, albo żeby odłożyć poczęcie dziecka o kolejny miesiąc. Mój organizm odwdzięcza misie lepszym funkcjonowaniem, więc współpraca układa nam się znakomicie.

Wystarczy słuchać
     Ciekawe jest, jak bardzo nasze czasy pozbawiły nas ufności we własne ciała. Wydaje nam się, że organizmu nie da się okiełznać, że nigdy nie wiadomo, co zrobi, że człowiek nie jest w stanie ani zapanować nad sobą ani nawet rozpoznać, co się z nim dzieje. Wystarczy tylko słuchać! Sama jeszcze niedawno byłam przekonana, że kobieta nie może w sposób miarodajny obserwować objawów płodności. Teraz, kiedy sama przekonałam się, że wystarczy uważnie obserwować i kiedy uwierzyłam, że jest to możliwe, śmieję się sama z siebie.
Beata

 

...........................................................................................................................................

   « powrót


stronę odwiedziło 586178
copyright © 2007 LICHEŃSKIE CENTRUM POMOCY powered by ARTplus